Skocz do zawartości

Zdjęcie

Droga do celu... Czyli do 54 kg!!!


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
1620 odpowiedzi w tym temacie

#1581
mila92

mila92

    Dietowa szycha

  • Members
  • 1 565 postów
no tak wiem co powiecie lub co pomyślicie.... znowu wróciła i znowu zniknie... :placz: :placz: Ale niestyety to jest tak że... ja najpierw jem jak nie wiem co a potem sobie mówie nie wpisze się na forum by znowu nie dostać.... Wiem to głupiego robota bo przez to tyje.... :placz: :placz: :placz: :placz: :placz:

zawsze wracasz na właściwy tor


Dzięjuję Anja tylkoproszę poradź mi jak na tym torze pozostać.... bo ja już nie mam do siebie siły.

Muszę coś zrobić bo praktycznie w nic się już nie mieszcze i co najgorsze wracam powoli do swojej starej wagi :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz:
Staram się ćwiczyć codziennie ale co z tego gdy ciągle jem jak "dzika świnia" (przepraszam za określenie ale ono jest odpowiednie dla mnie w 100% )
ostatnio jak się ważyłam znów było przeszło 59kg... :placz: :placz: :placz: A dzisiejsze ciastka sporzyły mi tyle wyrzutów że musiałam do was wrócić i prosić o pomoc :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
A najgorsze jest to , że moja flustracja z przybrania ilogramów przejawia się w relacjach z inymi. Ciągle jestem zła nie mogę się z nikim dogadać bo każda rozmowa kończy się kłutnią... Ostatniio pokłuciłam się z mama zgadnijcie kiegy... otóż 1 czerwca.... MASAKRA...Ja już nie wiem co mam robić... Czasem myśle że rodzice żałują że mają taką głupią brzydką pyskatą wstrętną córkę jak ja :cry: :cry: Że woleli by by mnie nie było...
A co do diety to jeszce gorsze jest te podjadanie jak nikt nie widzi. Oszukuje innych i sama siebie że nie zjadłam dużo... A otem lece do lodówki jak nikt nie widzi i jem a raczej opychcam się wszystkim co tam znajdę.... :po dupsku: :po dupsku: :bicz: :bicz: :bicz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Macie może jakiś pomysł co z tym WSZYSTKIM zrobić????

Do tego zaczęłam chodzić w bluzach i długich tunikach bo wstydzę się swoijego wyglądu... :placz: :placz:

To tyle narazie lece pod pryszniczek a potem do spania ;-)
Żyzcę wszystkim udanego jutrzejszego nia :lovers: :lovers: :lovers: :lovers:
Dołączona grafika
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...



...



...



#1582
ina44

ina44

    Dietowa szycha

  • Members
  • 5 164 postów
Milusia jenysci :bawi: :bawi: :bawi: :bawi: :bawi: Może Nasz Dukanek :hmmm: Zmodernizowany nieco :hmmm:

#1583
becia

becia

    Przyjaciel Forum

  • Moderators
  • 8 907 postów

Czasem myśle że rodzice żałują że mają taką głupią brzydką pyskatą wstrętną córkę jak ja :cry: :cry: Że woleli by by mnie nie było...


mila92, co ty za brednie opowiadasz :bawi: :bawi: dla rodziców ich dzieci są zawsze najpiękniejsze i najwspanialsze ,mówię ci to jako matka dwójki dzieci w tym jednego ,który często daje mi popalić a kocham go z całego serca, i twoi rodzice tez na pewno cie kochają, może nie zawsze potrafią to okazać ale w głebi serca na pewno jestes dla nich najwazniejsza :love:
Trzymam kciuki za twoją dietke :thumbsup:

#1584
mila92

mila92

    Dietowa szycha

  • Members
  • 1 565 postów
Dziewczyny zaczynam od teraz pełną mobilizację :dumbells: :dumbells: :dumbells: Konic !!!!! Po tym co dzisiaj zobaczyłam na centyymetrze mówie DOŚĆ :grin: :grin: :grin:

Otórz proszę powiem wam jaka bruba jestem bo dzięki temu lepiej mnie zrozumiecie.
Talia 67cm
Brzuch (na pępku ) 77cm
Biodra 91 cm
Pupa 92cm
Udo (w górnej cześci) 55cm a w dolnej nad kolanem 41cm
łydka (w najszerszym miejscu) 33cm
Ręka 25 cm

No to teraz nie ma się co dziwić.... Przed toaleta ważyłąm UWAGA 59,5kg.... TRAGEDIA :placz: :placz: Ale sama jestem sobie winna.

A co do jedzenia to tragedia X2

Śniadanie :
- szklanak mleka 0,5% otręby i płatki kukurydziane

2 Śniadanie :
- gorący kubek

Obiad :
- 4 kotlety sojowe ketchup musztarda i chrzan

Kolacja :
-4 wafle ryżowe z ketchupemi cały ogórek posiekany z czosnkiem granulowanym i pieprzem

Ale niestety to nie wszystko.... Pogrzewałam grochówke tacie i sobie próbowała do tego kawa mrożona ( kawa rozpuszklna 2 tabletki słodzika i szklanka mleka 0,5%), 1,5 l wody smakowej truskawkowej, Dużo herbaty mrożonej o smaku cyytrynowym.
Za pół godziny idę na rolki a potem reszta ćwiczeń.

dla rodziców ich dzieci są zawsze najpiękniejsze i najwspanialsze ,mówię ci to jako matka dwójki dzieci w tym jednego ,który często daje mi popalić a kocham go z całego serca, i twoi rodzice tez na pewno cie kochają, może nie zawsze potrafią to okazać ale w głebi serca na pewno jestes dla nich najwazniejsza


Becia wiem ale ja to bym na miejscu mojej mamy dawno dała takiej córce w twarz... A mama nic poprostu musi naprawdę mnie kochac . :lovers: a ja jestem taka wstrętna dla niej... ech szkoda godać...

Suwaczka nie przestawiam poczekam jeszcze tydzień i się okarze....

Życzę miłego popołudnia. :lovers:
Dołączona grafika
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...

#1585
mila92

mila92

    Dietowa szycha

  • Members
  • 1 565 postów
Witam.
Szybcitko napiszę moją rozpiskę i lece do spanka bo jutro do szkoły... do tego sprawdzian i.... :placz: :placz: ach spokojnie jeszcze tylko 3 tygodnie...

W skrócie było tak na początku dobrze dietetycznie a potem tragedia...

A oto moja rozpiska :

przed śniadankiem o godzinie 6:30 2 wafle ryżowe na szybkiego

Śniadanie : ok.9:00
- jogurt jagodowy 0% duży i 4 łyżki otrębów

2 Śniadanie : ok.12:00
- 2 wafle ryżowe i jabłko

Obiad : ok.15:00
- 4 kotlety sojowe, musztarda, ketchup i chrzan

Kolacja : ok.18:00
- 2 marchewki i 2 rzodkiewki

No i teraz uwaga!!! Ok.19:00 przyszli rodzice i wręczyli mi do ręki odpakowanego loda gałkowego...i niestety zjadłam go... :bicz: :po dupsku: :po dupsku: :bicz: :po dupsku: :blush: :blush: Jedno dobre że dwie gałki a nie jak to zawsze bywa 4 :blush: :blush: :blush: :blush:

No ale cóż.... baty się należą..

Do tego rezygnuje z ćwiczeń na steperze bo nic nie chudnę a nawet tyje i nie mówie tu o wadzę lecz o wymiarach... chociaż na wadze też już znów więcej.... Możecie mi powiedzieć czemu.... Ćwiczyłam przez ostatnie 2 tygodnie minimum 1,5 godziny myślałam że schudnę dużo a tu nic do tego stosowałam krem wyszczuplający i też nic. Postanowiła odłożyć krem i step przez tydzień i wówczas zobaczę co z tego wyniknie.

Jutro czeka mnie ciężki sprawdzian z Chemii (materiał już z trzeciej klasy liceum....) wątpie bym sobie poradziła... I wogóle strasznie stresujący dzień mnie czeka :zdenerwowany: :zdenerwowany: :zdenerwowany: Począwszy od porannegoważenia do wstawiania rozpiski wieczorem...

To ja lece. Życzę wszystkim mimo wszystko udanego poniedziałku :lovers: :lovers: Papa :lovers: :lovers:
Dołączona grafika
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...

#1586
mila92

mila92

    Dietowa szycha

  • Members
  • 1 565 postów
Witam Wszystkich wieczorkiem poniedziałkowym :lovers:

U mnie jakoś leci , choć nie za dobrze bo zawaliłam sprawdzian z Chemii jeszcze nigdy tak źle nie napisałam zadnego sprawdzianu z Chemii... Już się boję materiału z trzeciej klasy :zdenerwowany: :zdenerwowany:
Ale mam szanse powtórzyć ten dzień bo jutro mam sprawdzian z J.Polskiego więc wsztystko przede mną... Wogóle nie chciało mi się uczyć tak ciepło i wogóle fajnie sobie posiedzieć porozmawiać z mamą o różnych głupotkach ;-) Zawsze siedze sama w pokoju więc jak są takie dni jak dziś , że mogę spędzić dzień z najbliższymy to robię wszystko by potem nie żałować i narzekać że nikt ze mną nie spedza czasu. Pewnie myślicie jakie ona głupoty gada :grin:

To to teraz szybka rozpiska i szybkie pakowane się do łóżka bo spać mi się strasznie chce...

A więc :

Śniadanie :
- 5 wafli ryżowych, 2 plasterki szynki z indyka i pomidor

2 Śniadanie :
- 2 kromki chleba razowego i plaster wędliny z indyka

Obiad :
- barszcz czerwony (czysty) i 2 wafle ryżowe

Podwieczorek :
- pomidor, szczypiorek, 1 plastrer wędliny z indyka i marchewka

Kolacja :
- ogórek, pomidor,szczypiorek, 2 łyzki otrębów

Do tego dużo herbaty zielonej, zwykłej i wody z cytryną.

Ćwiczonek bardzo mało.... tylko 40 minut na rowerku :blush: :blush: :blush:

To ja już lece. I życzę Wszystkim miłego dnia. :lovers: :lovers:
Dołączona grafika
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...

#1587
ina44

ina44

    Dietowa szycha

  • Members
  • 5 164 postów
mila92, :lovers: :lovers: :lovers: :lovers: Ty taka grzeczna i konsekwentna to spróbuj ograniczyc te chlebki ryzowe cudenka na rzecz rybek bez panierek i mieska np. kurczaka bez skorki :lovers: :lovers: :lovers: Sprawdzian napewno bedzie ok :thumbsup: tylko Ci sie wydaje bo Ty zdolna dziewczynka jestes :lovers: Za chwile wakacje i nie bedziesz miala tyle stresu i nauki to zapewne bedzie wiecej sportu i waga spadnie :lovers:

#1588
mila92

mila92

    Dietowa szycha

  • Members
  • 1 565 postów
Witam Wszystkich.

Należą mi się ogromne baty ale to za chwile...

spróbuj ograniczyc te chlebki ryzowe


tzn. ja chlebek razowy jadam na śniadanie , a nie chce mamie głowy zawracać by mi wyszukane obiady gotowała, bo i tak dla reszy musi gotować a nie powiem każdy czegoś tam nie lubi więc jak ja bym jeszcze wymyślała to by była przesada. I tak nie jem tych obiadów co mama gotuje dla wszystkich więc nie mogę wymyślać. A pozatym ja uwielbiam zupy :tongue: a wafle jem by troszkę brzuch zapełnić :grin:

Sprawdzian napewno bedzie ok tylko Ci sie wydaje bo Ty zdolna dziewczynka jestes


No właśnie nie poszedł dobrze w recz tragicznie.... W połowie zadań nie wiedziałam co mam pisać.... MASAKRA... :placz: :placz: :placz: :placz: Ale cieszę się że dostałam 4 z Chemii za sprawdzian :tanczy: :tanczy: :tanczy: :tanczy: :tanczy: :tanczy: :tanczy:

Jutro czekają mnie wynki z Geografii- koleny pięknie napisany sprawdzian... :placz: :placz: Ech... Kiedy ten koniec roku nastąpi...

zapewne bedzie wiecej sportu i waga spadnie


ja mam nadzieję ale jak narazie to nie mogę schudnąć. DZiś zmierzyłam moe jasne spodnie i masakra ... brzuch wystaje fałdy aż się wylewają a uda co tu gadać poprosu wyglądają jak beczki na kapustę. NIe dałam rady schudnąć do Lata.... Zawiodłam Was i samą siebie jestem poprostu BEZNADZIEJNA. Nie wiem czy wogóle to wszystko ma sens gdyż... momo tego że wiem że muszę schudnąć to jem bez ograniczeń np. dziesiaj zjadłam 2 gofry posne.... :po dupsku: :po dupsku: :po dupsku: :po dupsku: :bicz: :bicz: :bicz: :bicz: :bicz:

Wstawię całą rozpiskę byście miały podstawę sadzić że mam rację.

A więc :

Śniadanie : (ok.8)
- 5 kromek pieczywka chrupkiego, 2 plasterki wędliny z kurczaka i pomidor

2 Śniadanie : (ok.11)
- 2 kromki chleba razowego i 1 plaster wędliny z kurczaka

Obiad : (ok.14)
- talerz barszczu czerwonego, pomidor

Kolacja : (ok. 17-18)
- 2 gofry

Sama je smażyłam i sama zjadłam.... niestety Głupota Mileny nie zna granic :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz:

Mało dziś ćwiczonek było.... Tylko :
:dumbells: 8 minute legs
:dumbells: 8 minute buns
:dumbells: 8 minute ABS
:dumbells: 60 minut na rowerku stacjonarnym i spalone ok. 600kal

To teraz żegnam się z Wami gorąco. Spróbuje jutro Was nie zawieźdź.
Papa :lovers: :lovers: :lovers: :lovers:
Dołączona grafika
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...

#1589
mila92

mila92

    Dietowa szycha

  • Members
  • 1 565 postów
Witam wieczorkowo-środowo :grin:

Muszę powiuedzieć że dzień był ok a nawet bardzo ok. Z tych sprawdzianów co się bałam dostałam 4 a i z Geografii na koniec roku mam 5 i jetsem :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi:

Jednka co do diety to za wesoło nie jest.... Dziś chciałam się ubrać do szkoły w taką bluzkę, w której jeszcze się nie pokazałam. ALe się wstydziłam bo wałki się wylewały spod spodni. DO tego ciągle chodzę w tunikach bo mam strasznie grube uda... ALe niestety jesy ciepło i trzeba chodzić w krótkim rękawku dobrze że mam kilka blezek tunik z krótkim rękawem ... Dziś kupiłam sobię preparat LINEA mam nadzieję że pomożę....

Musze coś powiedzieć. Zaczęłam robić wieczorem rozpiskę jedzenia na drugi dzień i muszę przynać że to pomaga ;-) Jak narazie. Otwierając lodówkę myśle sobie "Nie możesz bo tego nie ma w rozpisce" więc jest to dobry pomysł. Już nie pamiętam u której z pań to przeczytała ale naprawdę dziękuję za udostępnienie pomysłu. Mi to pomaga. Zaraz wezmę się za pisanie jutrzejszego menu :grin: Ale narazie wstawię dzisiejszą rozpiskę.

A więc :

:arrow: Śniadanie :
- 6 kromek pieczywka chrupkiego, 2 plasterki wędliny z kurczaka i pomidor

:arrow: 2 Śniadanie :
- 2 kromki chleba razowego, 1 plaster wędliny z kurczaka

:arrow: Obiad :
-5 kotletów sojowych, ogórek
- marchewka

:blush: Kolacja :
- ogórek i kilka liści sałaty, ocet jabłkowy (taka sałatka)

Do tego wypiłam duzo wody z cytryna i sokiem, szklankę mleka i teraz małego kubusia rozcięczonego z wodą i sokiem z cytryny.

Ćwiczonek bardzo malutko :blush: :blush:
:dumbells: 8 minute legs
:dumbells: 8 minute buns
:dumbells: 8 minute ABS

Muiszę się wziąc za siebie. Do końca roku szkolnego niestety nie schudne na tyle by pójść w spódnicy... Do tego mam problem ze spodniami bo są zbyt upiete.... wyglądają jakby miały strzelić zaraz.... więc muszę coś zrobić by schudnąć do zakończenia roku chociaż na tyle by móc się czuć dobrze w tych spodniach...


Jutro zgłaszam się z Historii do odpowiedzi i nie powiem troszkę się boję... :zdenerwowany: :zdenerwowany: :zdenerwowany: :zdenerwowany: :zdenerwowany:

To do zobaczenia jutro a teraz napiszę sobie co by tu zjeść jutro :grin:
Papa :lovers: :lovers: :lovers:
Dołączona grafika
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...

#1590
Dorotek21

Dorotek21

    Niszczyciel kalorii

  • Members
  • 678 postów
mila92, ja wiedzialam ze dostaniesz dobre oceny z tych sprawdzianow :) madra przeciez z Ciebie dziewczynka :)

ja nie jestem zwolenniczka suplementow diety bo to samo osiagniesz bez nich a pieniazki bedziesz miala w kieszeni

dla mnie to za malo jesz tzn w Twoim menu nie ma nic konkretnego....

i za historie trzymam kciuki bedzie dobrze

pozdrawiam

#1591
mila92

mila92

    Dietowa szycha

  • Members
  • 1 565 postów

madra przeciez z Ciebie dziewczynka :)


Ojej dziękuję... :lovers:

ja nie jestem zwolenniczka suplementow diety bo to samo osiagniesz bez nich a pieniazki bedziesz miala w kieszeni


ja chce zobaczyć jak na mnie to podziała... Może pomoże a może i nie... zobaczymy jak to będzie.

dla mnie to za malo jesz tzn w Twoim menu nie ma nic konkretnego....


:yikes: a mi się wydawało że zaczęłam jeść rzeczy rozsądniejsze... warzywa owoce i takie tam... Ale ciepło się robi i nie ma się ochoty na jedzenie ( u mnie od ponad tygodnia codziennie ponad 30 stopni więc tylko picia się szuka i warzyw i owoców najlepiej schłodzonych ;-) Dlatego jabłka trzymam w lodówce :grin: :grin: )

za historie trzymam kciuki bedzie dobrze


Dziękuję za kciukasy :thumbsup: Już się miałam nie zgłaszać ale pomyślałam sobie jak nie zaryzykuje to papa piątko . no i się zgłosiłam. Zaczęłąm duuuuużo opowieadać na jedentemat i dlatego z drugiego zadała mi pani profesor jedno pyanie bo szkoda było lekcji :grin: :grin: Teraz musze na piątkę napisać sprawdzian i będzie piątka na koniec roku. Tylko to najdłuższy i najtrudniejszy sprawdzian tego roku... Trzeba przez weekend posiedzieć nad materiałem.

A więc czwartek zbliża się ku końcowi dlatego wstawię rozpiskę i lece do spanka. A jutro już piątek i koniec tygodnia szkolego. WEEKEND :grin: :grin: :grin: :grin:

A więc :

:arrow: Śniadanie :
- 5 kromek pieczywka chrupkiego, 2 plasterki wędliny z kurczaka i ketchup

:arrow: 2 Śniadanie :
- 2 kromki chleba razowego i jeden plaster wędliny z kurczaka

:arrow: Obiad :
- 2 jabłka i 1 łyżka otrębów

:arrow: Podwieczorek :
- marchewka

:arrow: Kolacja :
- ogórek z czosnkiem i przyprawami oraz octem jabłkowym
- kromka pieczywka chrupkiego i 1 plaster wędliny z kurczaka

Pewnie nie spodoba się Wam mój obiad.... Ale nic nie było na obiad... tzn były pierogi z serem a ja przecież takich rzeczy jeść nie mogę więc skończyło się na dwóch jabłkach z lodówki... Mówie Wam to jest cudowne gdy po wych-fiz w takim upale zje się zamiast ciepłej zupy coś chłodnego :grin: :grin:

Z ciwiczonek było :
:dumbells: 8 minute legs
:dumbells: 8 minute buns
:dumbells: 8 minute ABS

Znów nie miałam czasu pojeździć na rowerku... :blush: :blush: Wogóle nie mam na nic czasu... Nawet nie mogę zobaczyć co u Was słychać ... a jak już zobaczę to tylko poczytam i lece bez zoastawianai wpisów... Mam nadzieję że się nie obrazicie na mnie za to ale naprawdę narazie nie mam czasu.... może pod koniec tygodnia troszkę się rozluźni...

A teraz życzę Wszystkim dobrej noski i kolorowych snów.Papa :lovers: :lovers:
Dołączona grafika
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...

#1592
Dorotek21

Dorotek21

    Niszczyciel kalorii

  • Members
  • 678 postów
mila92, warzywa i owoce to nie wszystko organizm potrzebuje i bialek weglowodanow i nawet tluszczy ale w odpowiednich proporcjach

a kiedy masz ten sprawdzian z historii?? to bede trzymala kciuki :) historia to byl moj najgorszy przedmiot dla mnie te daty nazwiska to koszmar :P

jak ja Ciebie podziwiam za te cwiczonka :) ze Tobie sie chce pomimo takiego upalu :)

pozdrawiam serdecznie

#1593
mila92

mila92

    Dietowa szycha

  • Members
  • 1 565 postów

warzywa i owoce to nie wszystko organizm potrzebuje i bialek weglowodanow i nawet tluszczy ale w odpowiednich proporcjach


Tak wiem... ale w te upały nie hce się jeść a jak coś to ma się ochotę na zimnego pomidorka czy ogóreczka :tongue:

a kiedy masz ten sprawdzian z historii


w środę... Ale jeszcze we wtorek czekają mnie dwa... Z Technologii i z Matematyki (całoroczny :placz: )

jak ja Ciebie podziwiam za te cwiczonka :) ze Tobie sie chce pomimo takiego upalu :)

:oops: :oops: :oops: :oops: o jej dziekuję, a mi się wydaje że więcej się obijam niż ćwiczę... a tu proszę takie rozczarowanie :tanczy: :tanczy:

A więc krótka relacja dietetyczna z weekendu. Otórz jak w każdą sobotę ważyłam się i mierzyłam... I muszę powiedzieć że troszkę się załamałam, ponieważ gdzieś w środku tygodnia ważyłam już 57,8kg a dziś staję na wagę i co widzę 58,2kg :placz: :placz: :placz: Nie wiem co mam robić... może wcale nie jeść.... Tak by było najlepiej... Wszyscy wokół mnie trracą na wadze tylko ja niestety przybieram... :placz: :placz: :placz: :placz: :placz:

A tgeraz wstawię wymiary... Tylko proszę się nie przestraszyć ;-)

Talia : 66,5cm
Brzuch : 76cm
Biodra : 90cm
Pupa : 91cm
Noga : 32,5cm
Pęka : 25cm
Udo u samej góry : 54,5cm
Udo nad kolanem : 40cm

A teraz rozpiska :

:arrow: Śniadanie :
- 4 kromki pieczywka chrupkiego, 2 plasterki wędliny z kurczaka i pomidor

:arrow: Obiad :
- 5 kotletów sojowych, ogórek z pomidorem i przyprawami oraz octem jabłkowym

:arrow: Podwieczorek :
- jabłko

:arrow: Kolacja :
- sałatka : pomidor z ogórkiem

Hmmm... jak ja lubię ogóreczki pomidorki takie zimnutkie :slinka: :slinka: :slinka: :slinka:

Ponad to : 1,5 l wody mineralnej smakowej, 1l wody mineralnej niegazowanej, 1l zielonej herbaty

Świczonka :
:dumbells: 120 minut jazdy na rowerku stacjonarnym i spalonych (według licznika) 1240 kal

Teraz lece spać bo jestem kompletnie nie wyspana.... Otórz do pierwszej w nocy szukałam po internecie Accessa2003 i wkońcu znalazłam jakąś starą wersje,a jest mi bardzo potrzebna bo właśnie z Accessa mam sprawdzian we wtorek. Potem sie położyłam i nagle ktoś świeci mi świtło w pokoju.... więc się przebudziłam i zobaczyłam że to tato odłącza mi komputer od gniazdka bo strasznie się błyska. No to dalej ide spać... Otworzyłam sobie okno bo nie szło wytrzymać tak byłio goraco.... chociaż na dworze takat sama temperatura... ale przynajmniej świeże powietrze. Więc ide spac. Aż tu nagle huk błysk za hukiem i tak na przemian normalnie aż podskoczyłam szybko zamknęłam okno bo myślałm ze to jakaś nawałnica normalnie :yikes: :yikes: Ale słyszę że brata też to zbudziło więc idę do jego pokoju i oboje idziemy do rodziców na dwór i wiecie co się okazało.... Że na mojej ulicy w domu weselnym było przyjęcie i państwo młodzi wystrzeliwali petwrdy białe po drugiej w nocy... Mi się wydaje że powinni sobie je wystrzelić góra do 12 a nie o tak późnej porze... a potem wstałam już o 6 rano i już jie spałam... Więc dziś zamierzam już lecieć do spania szybciej. Ale normalnie tak zestraszonej to jeszcze siebie nie widziałam... :blush: :yikes: :yikes: :blush:

To Wszystkim życzę przede wszystkim SPOKOJNEJ NOCY BEZ NIESPODZIANEK ;-) ;-) i udanego Poniedziałku :lovers: :lovers: :lovers:
Dołączona grafika
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...

#1594
mila92

mila92

    Dietowa szycha

  • Members
  • 1 565 postów
Witam...

Minął dzień więc mogę pisać posta pod postem.
Tak więc muszę się pochwalić otórz moja waga rano pokazała 57,1kg :tanczy: :tanczy: :tanczy: :tanczy: :tanczy: :tanczy: :tanczy: :tanczy: :tanczy: :jupi: :jupi: :jupi: :tanczy: :tanczy: :tanczy: nie wiem czy to chwilowe ale normalnie szok :yikes: :yikes: :yikes: :yikes: Ale się ucieszyłam. No ale niestety dzić sobie podjadłam dość dużo i pewnie jak stane na wagę jutro yo się rozczaruje... :placz:

No ale teraz wstawię rozpiseczkę.

:arrow: Śniadanie :
- 5 kromek pieczywka chrupkiego, 2 plasterki wędliny z kurczaka i ogórek

:arrow: Śniadanie :
-2 kromki chleba razowego, 1 plaster wędliny z kurczaka

:arrow: Obiad : :blush:
- talerz barszczu czerwonego (bez śmietany czy jogurtu), 2 kromki pieczywka chrupkiego z paszetem pieczonym i pomidorkiem :blush: :blush: :blush:

:arrow: Kolacja :
- sałatka : ogórek , pomidor, ocet jabłkowy i przyprawy

Do picia dużo wody z syropem malinowym i cytrynką, 1 l zielonej herbaty.

Ćwiczonka (bardzo malutko...) :
:dumbells: 8 minute legs
:dumbells: 8 minute buns
:dumbells: 8 mniute ABS

Hmmm w lodówce mam jogurt brzoskwiniowy 0% :slinka: ale nie mogłam się dziś na niego skusić bo i tak zjadłam dużo... :blush: :blush: Szczególnie jest mi wstyd za te kanapeczki z pasztetem do barszczu... :blush: :blush: Ale już piszę jadłospis na jutro i postram się coś zmienić i zrobić z tymi niespodziewanymi kaloriamii...

To ja pomalutku lece... Obiecuję w czwartek i piątek nadrobić wszystkie posty u Was bo jak narazie to jedyne moje zajęcie w domu to nauka , potem 30 minut ćwiczonek i wstawienie rozpiski... Nawet na TV nie mam czasu... No nic jeszcze tylko tydzień... To ja jużnie zanudzam i lece spać. Dobrej Nocki Wszystkim życzę. :lovers: :lovers:
Dołączona grafika
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...

#1595
ina44

ina44

    Dietowa szycha

  • Members
  • 5 164 postów

dużo wody z syropem malinowym

to picie i wody smakowe powinnas sobie darowac bo to wlasnie One na 100% maja duzo kalorii :roll:
Trzymam kciuki :thumbsup: za sprawdzianki i za dietke tez :thumbsup: :thumbsup:

#1596
mila92

mila92

    Dietowa szycha

  • Members
  • 1 565 postów

to picie i wody smakowe powinnas sobie darowac bo to wlasnie One na 100% maja duzo kalorii


Tak wiem... ale normalna woda ciężej wchodzi nawet jeśli dodam sok z cytryna... A mam pytanie ina44, bo mama kupiła mi herbatkę rozpuszczalną na wodę, i czy mogę sobie nią zabarwiać??? Co jest gorsze syrop czy taka herbatka???

Trzymam kciuki za sprawdzianki i za dietke tez


:lovers: :lovers: Dziękuję :lovers: :lovers:

No a dzisiaj miałam szczęście. Otórz z Matematyki nie było tego sprawdzianu a z Technologii nie musiałam przedstawiac bo był już dawno dzwonek na następną lekcję i nauczyciel się śpieszył więc zapytała się mnie i mojej przyjaciółki czy mamy "bazę danych i czy umiemy" a my że raczej umiemy no to powiedział że postawi nam 5 i żebyśmy szły na lekcję :tanczy: :tanczy: :tanczy: ;-) Fajnie prawda ;-)
No jakoś ten dzień miną i niestety jutro Historia... Bardzo się boję bo to właśnie od tego sprawdzianu zalezy moja ocena na konic roku i raczej nie można będzie go poprawić bo do piątku mają być już oceny wystawione... :placz: :placz: :placz:

Dziś pewnie dostanę :po dupsku: :po dupsku: :po dupsku: za truskawki.... dużo się ich objadłam a niestety wiem że są bardzo kaloryczne :blush: :blush: :blush: :blush:

A oto rozpiska :

:arrow: Śniadanie :
- 5 kromek pieczywka chrupkiego, 2 plasterki wędliny z kurczaka i pomidor

:arrow: 2 Śniadanie :
- 2 kromki chleba razowego i 1 plasterek wędliny z kurczaka

:arrow: Obiad :
- talerz barszczu czerwonego (taki jak wczoraj), 2 kromki pieczywka z wędliną i ogórkiem

:arrow: Podwieczorek / Kolacja :
- ze 2 jak nie więcej szklanek truskawek :blush: :blush:

Wypiłam sobie wodę z cytrynką i syropem :blush: :blush: :blush: :blush: i 1l zielonej herbaty. A co wy na to by do czystej wody dodawać cytrynkę i np. 1 tabletkę słodzika???

Ćwiczonka :
:dumbells: 96 minut jazdy na rowerku i spalonych 1000kal

No to chyba tyle... Boję się troszkę że jak w piątek zaczne obserwować Wasze wyniki to się załamię bo wyjdzie na to że tylko ja niestety bedę Miss Pulchnych Wakacjii 2010...
Ale ja narazie lece do spanka by się wyspać przed jutrzejszym ciężkim dniem... :zdenerwowany: :zdenerwowany:
Dobrej nocki życzę :lovers: :lovers: :lovers:
Dołączona grafika
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...

#1597
ina44

ina44

    Dietowa szycha

  • Members
  • 5 164 postów

do czystej wody dodawać cytrynkę i np. 1 tabletkę słodzika???

bardzo dobry pomysł :lovers: :lovers: :lovers: :lovers: :lovers: a pulchne to My raczej będziemy ;-) :grin: także spoko :grin:

#1598
Anusiak

Anusiak

    Dietowa szycha

  • Moderators
  • 12 306 postów

dostanę :po dupsku: :po dupsku: :po dupsku: za truskawki.... dużo się ich objadłam a niestety wiem że są bardzo kaloryczne

:yikes: :yikes: :yikes: :yikes: :yikes: :yikes: Milasku truskawki mają 35 kalori w 100 gramach a do tego witaminy. Zjadłaś dwie szklanki tych truskawek a nie całą plantację więc spokojnie

Ps jak Twoja historia?????
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#1599
mila92

mila92

    Dietowa szycha

  • Members
  • 1 565 postów

mila92 napisał/a:
do czystej wody dodawać cytrynkę i np. 1 tabletkę słodzika???
bardzo dobry pomysł


No to fajnie w takim razie jutro kupuję słodzik :tanczy:

Milasku truskawki mają 35 kalori w 100 gramach


A mi siostra mówiła że jedna szklanak ma 100kal a ja zjadłam dwie więc myślałam że doszło ok. 200kal..

Ps jak Twoja historia?????


Oj słabo bardzo słabo.... dużo żeczy poprostu zmyślałam.... jak to się mówi "lałam wodę" ;-)
Anusiak, Musze powiedzieć że jestem pod ogromnym wrażeniem.... niestety bardzo dawno byłam na Twoim temaciku :blush: mam nadzieję że wybaczysz mi.... :proszę: ... Aż tu nagle na twoim suwaczku widzę 69kg jestem pod ogromnym wrażenie :grin: Bardzo bardzo bardzo Ci gratuluję :win: :win: :win: :win: :win: :win: :win: :win: :win: :win: :win: :win: :win: :win: :win: :win: :win: :win: Normalnie SUPER naprawdę bardzo się cieszę :tanczy: :tanczy: :tanczy: :tanczy: :clap2: :clap2: :clap2: :clap2: :clap: :clap: :clap: Oby tak dalej :thumbsup: :thumbsup: :thumbsup: :thumbsup: :thumbsup:

No ale ja dzisiaj zawiodłam na pełnej linni... otóż było ciastko :yikes: :yikes: :yikes: :po dupsku: :po dupsku: :po dupsku: :bicz: :bicz: :bicz: :bicz: :po dupsku: :po dupsku: :bicz: :bicz: Teraz mi jest strasznie wstyd!!!!!!!
Wgóle w szkole tak średnio mi poszło w domku i w dietce identycznie.... Poza tym już nie mam ochoty się uczyć... poprostu czuje się już ten klimat wakacji i nie można się zmusić... Jutro mam sprawdzian z WOS-u i normalnie tylko przeczytałam powtórzyłam i koniec...

No ale nadszedł czas na rozpiskę i baty więc się trzymam fotela a Wy bijcie :po dupsku: :po dupsku: :po dupsku: :bicz: :bicz:

A więc :

:arrow: Śniadanie :
- 5 kromek pieczywka chrupkiego, 2 plasterki wędliny z kurczaka i ogórek

:arrow: 2 Śniadanie :
- 2 kromki chleba razowego i 1 plasterek wędliny z kurczaka

:arrow: Obiad :
- 5 kotletów sojowych, mizerja z ogórków (bez jogurtu i bez śmietany) 1 kromka pieczywka chrupkiego z 1 plasterkiem wędliny

:arrow: Podwieczorek :
- kawałaek biszkopta z truskawkami :blush: :blush: :blush: :blush: :blush: :blush:

:arrow: Kolacja :
- 2 ogórki z przyprawami i octem jabłkowym

Głupio mi że zjadłam te ciastko... Dziś waga pokazała 56,9kg ale przez te moje żarcie pewnie skoczy do góry jak nic :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Jestem normalnie niereformowana.... Aż szkoda co kolwiek mówić...

No ale nie mogłam z tego powodu usiedzieć na tyłku więc poćwiczyłam.
tak więc...

Ćwiczonka :
:dumbells: 8 minute legs
:dumbells: 8 minute buns
:dumbells: 8 minute ABS
:dumbells: 110 minut na rowerku i spalonych (wegług licznika) 1210 kal

No to teraz zabieram się za pisanie jutrzejszego jadłospisu a potem lece do spanka.
Tak więc życzę Wszystkim dobrej nocki i kolorowych snów :lovers: :lovers: :lovers: :lovers:
Dołączona grafika
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...

#1600
mila92

mila92

    Dietowa szycha

  • Members
  • 1 565 postów
Witam Wszystkich :lovers:

No muszę powiedzieć że dzisiejszy dzień była bardzo udany :tanczy: :tanczy: :tanczy: :tanczy: Otóż z Historii ze sprawdzianu dostałam 5- :zdziwiony: :zdziwiony: :zdziwiony: :zdziwiony: :tanczy: :tanczy: :tanczy: I mam już 5 na koniec roku :tanczy: :tanczy: :tanczy: :tanczy: Jakby tego było mało to stanęłam na wagę i wiecie ile zobaczyłam.... Normalanie zobaczyłam 56,4kg :yikes: :yikes: :yikes: :tanczy: :tanczy: :tanczy: :tanczy: :zdziwiony: :zdziwiony: :zdziwiony: :zdziwiony: :zdziwiony: :zdziwiony: :zdziwiony: :zdziwiony: :zdziwiony: :zdziwiony: :zdziwiony: :zdziwiony: Mimo że zjadłam te ciastko to i tak waga nie podskoczyła a wręcz przeciwnie spadła :tanczy: :tanczy: :tanczy: :tanczy: :tanczy: :tanczy: :tanczy: :tanczy: :tanczy:
No ale nie może być tak pięknie otóż.... dziś przyszła @ no i się zaczyna niestety tydzień męczarń.
A w szkole jutro mam mieć już wszystkie oceny wystawione i niestety mam jeszcze jutro jeden sprawdzian z WOS-u bo dziś sor zapomniał. Może jutro też zapomnie :proszę:
NO i jutro czeka mnie jedna niemiła sytuacja... Otóż mam wizytę u dentystki... :zdenerwowany: :zdenerwowany: :zdenerwowany: .

A teraz wstawię rozpiskę i lece do spanka.

A więc :

:arrow: Śniadanie :
- 5 kromek pieczywka chrupkiego, 3 plasterki wędliny i ogórek

:arrow: 2 Śniadanie :
- 2 kromki chleba razowego i 1 plasterek wędliny z kurczaka

:arrow: Obiad :
- 5 kotletów sojowych, 2 ogórki

:arrow: Podwieczorek :
- kromka pieczywka chrupkiego z wędlinką z kurczaka

:arrow: Kolacja :
- duży ogórek z octem jabłkowym i przyprawami


Muszę powiedzieć że mam ogromny problem... Otóż byłam dziś praktycznie we wszystkich sklepach za słodzikiem i nie ma nigdzie... Każdy mówił mi że się właśnie skończył... :placz: :placz: :placz: Więc musiałam sobie wypić dziś wodę z sokiem z cytryny i syropem malinowym :blush: :blush: :blush: :blush: do tego 1l zielonej cherbaty.

A oto ćwiczonka :

:dumbells: 90 minut jazdy na rowerku i spalonych 950 kal
Teraz zabieram się do pisania jutrzejszego jadłospisu a potem lece do spanka. Tak więc żegnam się z Wami życząc miłych i kolorowych snów. :lovers: :lovers: :lovers: :lovers:
Dołączona grafika
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych